POLKA WE WŁOSZECH - BLOG

JAK SIĘ ODBYWA ZWIEDZANIE MUZEUM SZTUKI NOWOCZESNEJ W KOPALNI SOLI NA SYCYLII

Po raz kolejny powtórzę, że zwiedzanie miejsc dotkniętych do bólu  tabunami turystów mało mnie rajcuje.  Wolę swoje nietuzinkowe szlaki.

Kopalnia soli na Sycylii

Tym razem, znowu jak zwykle zupełnie przypadkowo, trafiłam na fejsbukowe informacje na temat kopalni soli firmy Italkali na Sycylii.  Sól tej firmy używam na codzień w domu we własnej kuchni i nie tylko, ale o tym kiedy indziej.

Tu opakowanie 25 kilo soli spożywczej. Ciekawe kto czegoś takiego używa?...

Kilogramowe opakowanie z identycznym logo stoi w mojej szafce kuchennej, bo moje solne potrzeby są o wiele mniejsze!

Notatka mnie zainteresowała tym bardziej, że wspominała coś o zwiedzaniu kopalni soli z przewodnikiem. Jako że jestem zakamieniałą entuzjastką tego typu rozrywek, to zgłębiłam temat i napisałam maila do stowarzyszenia, które zajmowalo się organizowaniem takich wycieczek.  Jakoś w styczniu to było, a w marcu miałam wyjechać na Sycylię. 

Nie odpowiedzieli mi. Rrrrrr… No to łaski bzzz… Niech się wypchają!

Zorganizowałam sobie pobyt, poumawiałam spotkania, orientacyjnie wyznaczyłam trasę, przyjechałam obfotografowalam wszystko, przeprowadziłam moje wywiady, dokonałam własnych odkryć nowych i ciekawych miejsc… Misja spełniona, a o jej efektach możecie czytać tu na blogu w innych artykułach. 

Niespodziewana atrakcja

I dopiero pod koniec pobytu zadzwoniła do mnie pani ze Setowarzyszenia Sotto Sale, które zajmuje się organizowaniem wejść do kopalni. Okazało się, że nie dość,  że musiałam następnego dnia wyjeżdżać i nie zdążyłabym nigdy w życiu dojechać, zwiedzić i wrócić na lotnisko o czasie, to jeszcze i tak nic z tego, bo rozrywka jest zaplanowana tylko na soboty,  a był jakoś tak początek tygodnia. Czyli tak zwana kicha. Pani ze stowarzyszenia jednakże skusiła mnie czymś bardziej atrakcyjnym niż podziemne taplanie się po kostki w solnym pyle w temperaturze 18 stopni…

Otóż okazało się, że akurat w sierpniu tego roku przypada Czwarte Biennale Soli organizowane w mieście Górna Petralia (Petralia Soprana). W związku z tym są powyznaczane dodatkowe dni na zwiedzanie kopalni soli i tym razem napewno się załapię nie tylko na samo zwiedzanie kopalni, ale także na atrakcje związane z Biennale Soli. Duża impreza w małym mieście. I impreza się rozrasta; miasteczko podejrzewam również. Ale o nim w innym poście. Bo warto.

Jak są zorganizowane wizyty w Muzeum Sztuki Nowoczesnej?

Ponieważ jest to wizyta w czynnej kopalni, to związane jest to zasadami bezpieczeństwa, dosyć rygorystycznie przestrzeganymi.

I tak: jedynym sposobem na zwiedzenie kopalni jest zapisanie się na listę.Zapisy przyjmuje pani przewodniczka i jej współpracownicy osobiście.

Na ogół zwiedzanie kopalni odbywa się w soboty, ale tym razem, jak już wyżej wspomniałam - ze względu na obywające się Biennale Soli, przewidziane były aż 4 dni. Dwa wejścia rano i kolejne dwa po południu każdego z tych czterech dni. Wizyta trwa półtorej godziny.

Grupy liczą sobie po 50 osób, wszyscy muszą podpisać papier zwalniajacy kopalnię ze wszelkiej odpowiedzialności w razie gdyby coś się zdarzyło nie z winy kopalni.

Kopalnia przygotowała miejsce do zwiedzania tak, aby było bezpieczne dla wszystkich, a jak ktoś chce się wygłupiać i na przykład przedrzeć się do korytarzy nie przygotowanych dla turystów, to nikt nie bierze za to odpowiedzialności.

Na wejściu dostaje się kask plus czepek ochronny dla higieny.

 

Zwiedzanie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w kopalni soli

 Tuż za bramą spotyka się tego pana…

…jest to emerytowany profesor geologii Giuseppe La Placa, który opowiada same ciekawe rzeczy o złożach ukrytych w trzewiach tej góry. 

Fascynująca opowieść o tym, co to jest sól,  jak złoże powstało, zastosowanie soli oraz rozmaite anegdotki opowiaski i ciekawostki związane z solą.

Ten pan to istna kopalnia (nomen omen!) wiedzy o której napiszę w osobnym poście, bo szkoda zmarnować temat. A naprawdę jest o czym pisać! Potem grupa zostaje przekazana w ręce pani przewodniczce ze Stowarzyszenia Sotto Sale.

Sotto sale po włosku oznacza pod solą. I najczęściej używane znaczenie tego wyrażenia odnosi się do techniki przygotowywania posiłków, na przykład pieczenia ryby, całej obsypanej solą. Po upieczeniu ta sól tworzy na rybie taką grubą skorupę, z której to skorupy odkopuje się potem rybę, już na oczach gości w restauracji.

Ale wracając do tematu zasadniczego: Pani przewodniczka oprowadza grupę po dostępnych korytarzach kopalni i na ogół jest to jeden poziom.

Takie zardzewiałe eksponaty są tam wszędzie porozrzucane... 

Podobno w przygotowaniu są jeszcze kolejne poziomy, ale to jeszcze pieśń przyszłości. Pracujemy nad tym, ale na razie nie mogę nic więcej powiedzieć... Tu na zdjęciu jest makieta jedynego poziomu dostępnego do zwiedzania. I to też tylko fragment, bo właśnie ze względu na wymogi bezpieczeństwa.

Po całej wycieczce można sobie kupić na pamiątkę kryształek soli, publikacje na temat, fimowe opakowanie soli prosto z kopalni, lub sól do kąpieli o różnych zapachach.

Po więcej informacji zparaszam do mnie, bo prawdopodobnie imprezka rozośnie się i będą też oferty dla grup z Polski.