POLKA WE WŁOSZECH - BLOG

SÓL W NASZYM ŻYCIU

Pewnie znacie takie powiedzonko: „zamienić się w słup soli” nie?

Albo „być komuś solą w oku"?

Albo związek frazeologiczny „słony rachunek”? Czy „słono za coś zapłacić”?

Zastanawialiscie się kiedykolwiek skąd to się wzięło?

A tym podobnych wyrażeń, przysłów, powiedzonek, czy w ogóle sytuacji w których w roli głównej występuje sól jest całe mnóstwo! Sama się zdziwiłam ile, kiedy jeden bardzo mądry człowiek zwrócił mi na to uwagę.

Dziabnięta w ambicję kilka miesięcy temu, kiedy zaproszono mnie na imprezę Biennale Soli do miejscowości Petralia Soprana na Sycylii, zgłębiłam temat, poszukalam wiadomości, a ich ukoronowaniem okazała się wycieczka do Muzeum Sztuki Współczesnej w kopali soli.

Wyrażenia związane z solą

Ileż to sytuacji życiowych jest bezpośrednio związanych z solą! Dzisiaj odsądzane od czci i wiary białe, malutkie kryształki w solniczce przez całe wieki stanowiły podstawę egzystencji ludzkości.  Od pradawnych dziejów sól była tak ważna w ich życiu, żę aż stanowiła środek płatniczy. Od dawien dawna solą płaciło się robotnikom za wykonaną pracę. Nie wierzycie? Pozostałości tego procederu znajdują się przecież we wspólczesnym słownictwie wielu nacji. By wspomnieć  tylko,  jak po angielsku jest zapłata za pracę. Salary. A po włosku: salario. Kojarzy się? No właśnie - bo mnie ściśle. A nasze przysłowia? Te,  które wyżej przytoczyłam to tylko mały przyczynek.

Marsz o sól w Indiach

Sól stanowiła zarzewie wojen i bitew oraz wszelkich ludzkich niesnasek. W słowniku przysłów polskich istnieje takie haslo: „Chlebem i solą ludzie ludzi niewolą" co zupełnie wystarczajaco oddaje istotę rzeczy. Dość wspomnieć o  Marszu o sól  w Indiach. Może pokrótce opowiem w czym dzieło, bo sama dopiero co się dowiedziałam,  to się podzielę swieżo zdobytą wiedzą. Otóż 12 marca 1930 w odpowiedzi na wprowadzony przez Anglików w Indiach  podatek na sól, Gandhi organizuje pokojowy marsz. Podatek ów jak to zazwyczaj bywa najbardziej dotknął najgorzej sytuowanych indyjskich biedaków. Manifestacja trwala 24 dni. Ludzie przeszli na piechotę ok 200 mil (ile to, do cholery, jest???) i dotarli do złóz soli podówczas pilnowanych przez policję angielską. Mahatma skrzyknął 78 osób, a do złóż soli dotarly całe tysiące. Wojsko, które dostało rozkaz strzelać do tych ludzi, zwyczajnie odmówiło wykonania rozkazu (tak nawiasem: można? Można!). Marsz zakończył się aresztowaniem 60.000 osób w tym samego Gandhiego oraz wielu członków Kongresu (hinduskiego  parlamentu). Co najważniejsze - opinia publiczna utrzymała stronę Hindusów. Co było celem owego protestu? Dotarcie do złóż soli i wzięcie w rękę garści soli, jako symbolicznego zawładnięcia z powrotem tym cennym surowcem. Jakie to mialo konsekwencje? Protest w postaci niesubordynacji podatkowej trwał prawie rok, dodatkowe mnóstwo osob zostało aresztowanych. Zakonczył się uwolnieniem z aresztu samego Gandhiego oraz zwołaniem posiedzenia swoistego okrągłego stołu dla negociacji między zwaśnionymi stronami. Nic to jednak nie dało, sytuacja nadal trwała. Takie wydarzenie trochę bez sensu i konsekwencji...

Kolejne sytuacje, słowa i wyrażenia związane ze solą

A u nas?...

Czym rodzice witają nowo poślubionych małżonków?... Chlebem i...

No właśnie.

A rozmaite słone żarty?

A sól tej ziemi?

A zjeśc z kimś beczkę soli?

A dosolić komuś? Można przy użyciu siły fizycznej lub tylko słownie...

Nie wiem co jeszcze... Na razie nic innego m i do głowy nie przychodzi.

No może jeszcze cytat z filmu „Wyjście awaryjne" gdzie po zniknięciu przyszłego pana młodego z przebieralni w sklepie Władek mówi do swojej żony, pani naczelnik: „Nosz soli ja jimu na ogon nie nasypi!” – że niby tak trudno takiego upilnować.

Sami więc widzicie, jak mocno sól jest zakorzeniona w ludzkiej świadomości.

Inne sposoby użycia soli

I nie zawsze była tylko dodatkiem smakowym do potraw czy przetworów. Najpierw służyła do konserwowania artykułów spożywczych.

Po raz kolejny wyważę otwarte drzwi ale wiecie, że jeszcze  całkiem niedawno nie było lodówek i zamrażarek,  doskonale zaopatrzonych sklepów pootwieranych całą dobę przez siedem dni w tygodniu, czy super szczelnych opakowań które pozwalałyby przedłużyć okres przydatności do spożycia każdego produktu spożywczego? No właśnie. 

I tak wśród rozmaitych sposobów konserwowania żywności są dwa powiązane ze solą. Pierwsze to peklowanie mięsa – odbywające się przy obniżonej temperaturze poddanie dzialaniu mieszaniny peklujacej na którą składa się sól i azotyn sodu na codzień ukrywający się pod złowrogo wyglądajacym kryptonimem E250.

Drugie to solenie, gdzie dodaje się jakieś nieprzyzwoite ilości soli właśnie by pozbyć się większości drobnoustrojów odpowiedzialnych za szybsze psucie się żywności.

No i jak? Czym Was zaskoczyłam? Mnie to trochę przytłoczyło.

A wkrótce rzeczowy artykuł rozprawiajacy się z dylematem czy ta sol to rzeczywiście „biała trucizna"?...

Zapraszam do podzielenia się Waszymi obserwacjami i ciekawostkami związanymi ze solą. Bo pewnie coś przeoczyłam.

 

 

 

 

 

 

 

 

comments powered by Disqus