POLKA WE WŁOSZECH - BLOG

ŚWIĘTA AGATA PATRONKA KATANII

Tym razem będzie trochę bardziej religijnie. Jak każde miasto na Sycylii Katania ma swego patrona a właściwie patronkę – świętą Agatę. Mieszkańcy Katanii obchodzą dni swojej patronki w dniach od 3go do 5 lutego. Przy czym podobno właśnie 5go lutego następuje apogeum obchodów. Święto jest huczne, kolorowe, z silnym podtekstem religijnym, ale też ma aspekty świeckie, a nawet kiczowate. Ale po kolei, bo temat okazuje się ogromnie rozczłonkowany, zawierający w sobie milion podtemacików i obawiam się, czy dam radę go jakoś sensownie przedstawić. Dlatego podzieliłam go na kilka pomniejszych, cały czas nawiązujących do tematu głównego czyli obchodów święta patronki.
I jak na Sycylię przystało, świętuje się to z niebywałym rozmachemi, rzec by można z przepychem. Od czasu jak bywam na Sycylii, to zawsze słyszałam, że warto to zobaczyć, bo przeżycia są niezapomniane. Fakt.

Dałam się więc przekonać i postanowiłam wybrać się do Katanii właśnie na obchody święta patronki. Zakupiłam bilet lotniczy z dużym wyprzedzeniem i przygotowałam się psychicznie i merytorycznie do lutowej wycieczki.

 

Na początek może osoba głownej bohaterki tego całego zamieszania. 

Żywot Świętej Agaty

Żeby dowiedzieć się w ogóle, o kim mowa zajrzałam do rozmaitych źródeł z internetem na czele. I tak jak się spodziewałam, okazało się, że nie bez powodu od wczesnego dzieciństwa odczuwam wstręt do żywotów świętych... Żywot świętej Agaty nie różnił się niczym szczególnym od żywotów innych świętych. Też niewinna, też dziewica (w przypadku kobiet) i też męczennica. Czasy w których żyła nie sprzyjały ani specjalnie chrześcijaństwu, ani prawom człowieka, że o traktowaniu kobiet jako takich nie wspomnę. Pokrótce to wyglądało tak: Agata urodziła się w Katanii, w bogatej, szlacheckiej rodzinie chrześcijańskiej. Dziewczynka w wieku 15 lat postanowiła poświęcić się Bogu i pewnie zwróciła się ze stosowną prośbą do ówczesnego biskupa Katanii. Jej prośba została przyjęta, przywdziała czerwoną szatę dla podkreślenia swego nowego statusu, a tu... ups... złośliwym zrządzeniem losu natknął się na prześliczną dziewczynkę ówczesny prokonsul Katanii Kwincjan.

Porażony niebywałą urodą Agaty, jak na  prawdziwego faceta przystało, postanowił sobie, że dziewczyna będzie jego. Nie miał jednak jak się do niej dobrać, bo Agata myślała tylko o Bogu i nie odpowiedziała pozytywnie na  głupie podchody napalonego faceta na stanowisku.



Niecnie wykorzystując obowązujące podówczas przepisy, prokonsul oskarżył dziewczynę o wrogość wobec panującej w państwie religii i nakazał doprowadzić ją do pałacu pretorianów. Tam ponownie usiłował ją uwieść (wiem, że to eufemizm, ale nie zamierzam publikować szczegółów aktów przemocy wobec kobiet!), pewnie niezbyt elegancko i bez najmniejszego pojęcia o sztuce uwodzenia oraz w braku szacunku dla osobowości dziewczyny i dla faktu, że pobożnej Agatce ani nie w głowie była jej myśl by oddać się jakiemuś facetowi, bez względu na jego pozycję społeczną. Okazała się niezłomna w swoim oddaniu Bogu. Kwincjana, jak każdego normalnego faceta, którego zaloty zostały odrzucone, trafił szlag, wykorzystał swą pozycję i wytoczył jej regularny proces na podstawie tych wydumanych zarzutów o brak szacunku do religii cesarstwa. Proces i przesłuchania w tamtych czasach to nie była bułka z masłem. Torturowana i poniewierana Agata zapierała się w swojej wierze. Na co rozwścieczony prokonsul kazał jej obcęgami odciąć obie piersi.



Jak dotąd wszystko zgodnie z zasadami logiki, biologii i ludzkiego rozumu. Ale w tym momencie wkracza wiara ze swoimi zjawiskami nadprzyrodzonymi, Agata ma wizję po której w cudowny sposób ulega ozdrowieniu. Źródła nie podają szczegółów tego ozdrowienia, czy te cycki jej odrosły, czy co... W każdym bądź razie prokonsul nie dał za wygraną, zawalczył po raz kolejny o Agatę, skazując ją na spalenie żywcem. Zwykły psychopata: nie będzie moja, to nie będzie niczyja... Tu kolejny znak z nieba, tym razem trzęsienie ziemi, przeszkodził w wykonaniu bestialskiego wyroku. Prokonsul kazał odprowadzić ledwie żywą dziewczynę z powrotem do celi, gdzie po kilku godzinach zmarła.

Mieszkańcom Katanii horror całej tej historii wcale nie przeszkadza, czczą Agatę co roku wielkimi, spektakularnymi procesjami, podążającymi przez wszystkie kolejne dzielnice miasta, a wizerunek świętej czy to nabożnie wpatrzonej w boski promień objawienia, czy to z obciętymi cyckami towarzyszy nam wszędzie, gdzie tylko spojrzeć.
Z przyjemnością całą tę otoczkę swiętowania opiszę, bo jest to imprezka kolorowa, trochę egzotyczna, huczna i zapadająca w pamięć. Ale to już w kolejnym wpisie, ponieważ, jak wspomniałam jest to temat-rzeka, szalenie atrakcyjny pod wieloma względami i szkoda go zmarnować, na opowieści po łebkach i na chybcika. 

comments powered by Disqus