POLKA WE WŁOSZECH - BLOG

ZBIERANIE OLIWEK

Zbieranie oliwek to bardzo fajne zajęcie, tak jak wszystko, co wiąże się w jakiś sposób z przyrodą i wszelkimi pracami na świeżym powietrzu.

Dla mnie jednym z najpiękniejszych przeżyć jest zerwanie owocu prosto z drzewa. No w końcu jestem Ewa, czy nie??? I jakoś się to musi objawiać. Trzeba kultywować tradycję!

Jak już pewnie nie raz wspominałam,  w Toskanii zbiór oliwek odbywa się w okresie od  listopada do mniej więcej połowy grudnia.

 

Wielkie plantacje oliwek i przydomowe ogródki

Wielu Włochów ma drzewka oliwne nawet w przydomowych ogródkach. Są też szczęśliwcy, co posiadają kawałek terenu obsadzony drzewkami oliwnymi. Tak jak kumpel mojego męża, przyjaciel rodziny.

Tutaj to normalka, bo Włochy to trzeci kraj pod względem powierzchni terenów przeznaczonych pod uprawę oliwek. Zbiera się z tego za każdym razem  około trzech milionów ton owocków. Łącznie: z wielkich przemysłowych plantacji, z posiadłości przeznaczonych pod produkcję na mniejszą skalę oraz z tych właśnie przydomowych ogródków.

Osoby, które mają posiadłość z drzewkami oliwnymi, nieraz nie dają rady sami wszystkiego na czas pozbierać i dlatego zapraszają znajomych, skrzykują rodziny i grupowo przystępują do akcji. Skoro z każdego drzewa można zebrać od 30 do 60 kilogramów oliwek, to trochę roboty z tym jest. Tym bardziej, że odbywa się do w dosyć specyficzny sposób. Nie zbiera się tego ręką po jednej sztuce, bo trwałoby to w nieskończoność. Zdrapuje się to z drzewa tak wyglądającym narzędziem:

Albo to samo, ale na długim kiju:

Są też metody zbioru oliwek zautomatyzowane, na skalę przemysłową, ale poważni plantatorzy prychają na te wynalazki z obrzydzeniem.

Ręcznie też się zbiera oliwki i to do koszyczka, ale mniejsze ilości i tylko najpiękniejszych owocków, które trafią w całości na stół po odpowiedniej obróbce chemicznej. Najczęściej w zalewie octowej, lub w solance. Niektórzy, jak jeden inny znajomy, zamykają świeżo zerwane oliwki w słoju, zasypują zwykłą solą i czekają bodajże kilka tygodni. Efekt podobno jest wystrzałowy. Nie wiem. Opowiadano mi tylko i nigdy takiego czegoś nie próbowałam.

 

Technika zbioru oliwek

 

Natomiast sama technika zbioru przedstawia się następująco: Pod drzewem rozkłada się takie ogromne płachty lub siatki, na które te zdrapane z drzewa oliwki spadają bezpośrednio.

Najnowszy model siatki z bliska:

Oliwki jeszcze wiszące na drzewkach i jak widać jest ich na gałązkach całkiem sporo.

A tu już łysa gałązka “ograbiona” z owocków.

Potem się tę siatę zwija...

...a zebrane oliwki przesypuje do skrzynek.

Tak wypełnioną skrzynkę zawozi się wraz z innymi pełnymi do tłoczarni.

Ale o tym to napiszę w kolejnym artykule, bo temat jest zbyt obszerny by go potraktować po łebkach i byle jak! Będzie to artykul też bogato ilustrowany, bo zostałam dowieziona do tłoczarni i pokazano mi wszystko bardzo dokładnie! Zapraszam do lektury już wkrótce!